niedziela, 1 czerwca 2014

DZIEŃ DZIECKA

„Kto nigdy nie był dzieckiem, nie może stać się dorosłym.” Charles Chaplin


Nie wiem czy wiecie, ale kocham cytaty i zapisuję je sobie gdzie się da. W kalendarzu, zeszytach, na dziesiątkach kartek i w specjalnie do tego założonym notatniku. Tak, mam całą masę dziwnych nawyków i kilka fobii. Nie od dzisiaj. Już jako dziecko dawałam popalić wszystkim dookoła, bo coś było nie tak. Pamiętam, że za każdym razem, kiedy miałam założyć sweter puszczały mi nerwy i robiłam dziką awanturę, bo rękawy były nierówne. Kiedyś chyba nawet mama mi je zmierzyła, żeby dowieść, że są tej samej długości, ale mnie to nie przekonało. Wychodzi na to, że miałam nierówne ręce. Podczas rodzinnych rozmów wszyscy często się ze mnie śmieją, wspominając co wyprawiałam, kiedy byłam fukającą na wszystko dziewczynką.


 Bunt i asertywność ponad wszystko. Ktoś się jeszcze dziwi, że nie chcę mieć dzieci?

Ponieważ mamy dzisiaj Dzień Dziecka oczywiście chciałam wszystkim tym, którzy się dziećmi czują, złożyć najserdeczniejsze życzenia, ale przede wszystkim miałam zamiar coś ogłosić. A więc:

Ogłaszam czerwiec miesiącem dzieciństwa!

Sama byłam najokropniejszym dzieckiem pod słońcem, ale za to wszystko, co związane z okresem dzieciństwa, zapisało się w moich wspomnieniach jako odlotowe. W związku z tym, w najbliższych tygodniach mam zamiar chwalić się, aż do porzygania, moją cudowną przeszłością. Podejrzewam, że Wam też przypomni się coś cudownego, ale założę się, że mnie nie przebijecie. W każdym razie obiecuję, że za miesiąc będziecie mieli tego wszystkiego po kokardę i znowu zamarzycie o tym, żeby być już dorosłymi.

Wszystkiego najlepszego duże i małe brzdące!



P.S. Obiecywać nie będę, bo jeszcze wyjdę na polityka, ale może trafi się jakiś post w tym miesiącu bez związku z moim dzieciństwem. Osobiście szczerze w to wątpię. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz