niedziela, 22 czerwca 2014

"WALT DISNEY. POTĘGA MARZEŃ" - RECENZJA

If you can dream it, you can do it. Always remember that this whole thing was started with a dream and a mouse.” - Walt Disney


Podczas pisania tekstów z cyklu „Dzieciństwo”, w bajki Disneya wkręciłam się do tego stopnia, że postanowiłam nie czekać do wakacji z przeczytaniem biografii jednego z najbardziej znanych twórców kreskówek. Czasu u mnie jak zwykle było jak na lekarstwo, więc postanowiłam czytać sobie po kawałeczku, wieczorami, na dobranoc. Wykazałam się jednak ogromną niekonsekwencją i kiedy zaczęłam, nie mogłam przestać gonić za literami. Wyścig skończyłam dopiero, kiedy brakło mi już karek do przewracania. I jestem pewna, że jeśli zdecydujecie się na tą pozycję, obejdziecie się z nią dokładnie tak samo.

Nikt nie zaprzeczy, że Walt Disney jest legendą, którą swoją drogą znają już brzdące w przedszkolu. Z twórczością tego, jak się okazuje, bardzo wyjątkowego człowieka dorastały całe pokolenia. Jednak niewielu wie jak zaczęła się historia bajkowego świata, stworzonego przez mężczyznę, który na zawsze pozostał w głębi duszy dzieckiem.



Przyznam, że z biografiami różnie bywa. Autorzy tworzą czasem historię bardziej lub mniej przypominającą powieść literacką albo skrajną fantazję na temat danej osoby. Często zdarza się, że czytelnik zostaje zasypany nazwiskami ludzi, którzy przewinęli się przez życie opisywanej postaci. Czasem biografia napisana jest językiem zbyt naukowym, a czasem zbyt potocznym. Zdarza się też, że poszczególne części biografii są pisane różnym tempem, co sprawia, że podczas czytania bardziej się umęczymy niż przeżyjemy od nowa życie jakiejś legendy. W pozycji napisanej przez Boba Thomasa wszystko jest na miejscu. Tempo sprzyja czytelnikowi, a tekst jest spójny. Biografia jest czytelnie podzielona na poszczególne etapy życia Walta Disneya (konkretnie pięć etapów). Co do technicznych kwestii. Czcionka jest jednocześnie plusem i minusem tej publikacji. Jeśli troszczycie się o swój wzrok, to polecam ją czytać w ciągu dnia, bądź przy naprawdę dobrym oświetleniu. Litery zdecydowanie nie należą do największych, a przy okazji listów czy fragmentów jakichś wywiadów jest dodatkowo pomniejszona. Z drugiej strony taka czcionka jest też plusem pozycji, bo gdyby została powiększona, książkę byłaby zdecydowanie większa/grubsza i trzymałoby się ją zdecydowanie trudniej.

Biografia Walta Disneya sprawia wrażenie wręcz do bólu szczegółowej. Bob Thomas włożył całą masę pracy w napisanie tej książki. Rozmawiał z rodziną, przyjaciółmi, współpracownikami i wieloma innymi osobami związanymi z Waltem, którzy znali go osobiście. Miał też, jak sam podkreśla we wstępie, nieograniczony wgląd w archiwa. Nie będę Wam opowiadać historii, które przeczytałam, ale zapewniam, że są warte uwagi. Życie Disneya pokazuje, że naprawdę chcieć to móc. Książka jest do bólu prawdziwa. Może tytuł brzmi górnolotnie, ale w środku znajdziecie historię prawdziwego człowieka, który nie tylko odniósł wielki sukces, ale też zaliczył setki upadków, zanim ten sukces w ogóle zaczął pojawiać się na horyzoncie. Życie Walta Disneya jest niezwykle inspirujące. To opowieść o tym, jak się nie poddawać, jak pokonywać przeciwności losu czy własne słabości. Nie ważne, że masz pomysł, do którego ktoś podchodzi sceptycznie. Jeśli w niego wierzysz, zrealizuj go.

Możecie odnieść wrażenie, że jestem zakochana w tej biografii Walta Disneya. Zakochana to może za dużo powiedziane, ale pod wielkim wrażeniem, owszem. Każdemu może przydarzyć się niespodziewana sytuacja, coś może pójść w zupełnie innym kierunku niż planowaliśmy. Nawet legendom przytrafiają się takie niespodzianki. Mimo wszystko trzeba być upartym, wierzyć w siebie i w swoje możliwości. A później pozostaje już tylko działać.


P.S. Zupełnie na marginesie chciałam powiedzieć, że tą książkę zobaczyłam stojąc z zapasem mojego „mleka” w kolejce do kasy w Biedronce. Muszę przyznać, że prawie za każdym razem, kiedy jadę zrobić zakupy to tego sklepu, widzę na półce z książkami różne biografie. Biedronka powinna w jakiejś swojej reklamie zaznaczyć, że lubi biografie ludzi mniej i bardziej znanych, bo poza tanim jedzeniem mają tam inne, całkiem ciekawe produkty.



Grafika: haikudeck.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz